Luźne zapiski

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 24 października 2016

Miraże


Smutki snują się mgliście
łzy spadają rzęsiście
jak poranne   rosy.
Wino spływa powoli
cienką stróżką 
łagodzi, znieczula 
uśmierza tęsknoty
przywraca marzenia
urealnia pragnienia.
Przywraca odczucie: 
smak przypadkowego  pocałunku
ciepły dotyk dłoni
spojrzenie, uśmiech
Tylko barwa głosu pozostaje prawdziwa. 





4 komentarze:

tajemnezapiski pisze...

Ładnie powiedziane... Smutno, bo jesień!
Pozdrawiam.

Maria Hayman-Fydrych pisze...

Piękne wiersze Azalio, nostalgiczne, w jesiennej zadumie - lubię takie. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

Ultra pisze...

Ciekawy wiersz, a zestawienia i dobieranie słów budzą mój podziw. Dziękuję za duchową ucztę
Zasyłam serdeczności

Anonimowy pisze...

...popatrz, to napisałaś 1 rok i dwadzieścia godzin temu...